Ognisty kurczak Gong Bao

Kolejny przepis w klimacie azjatyckim. Ostatnio mieliśmy okazję być na lekcji gotowania u chińskiego szefa kuchni Xu Xi w hotelu Radisson Blu w Krakowie. Robiliśmy sałatkę,  danie główne i deser. Danie główne to kurczak gong bao. Sekret niezwykłej soczystości mięsa i fantastycznego smaku to wysoka temperatura, szybkie przyrządzenie i patelnia wok. Jeśli macie woka – do dzieła. Jeśli nie – zawsze można spróbować na dużej patelni.

Składniki (na 4 porcje):

  • 2 filety z kurczaka, pokrojone w kostkę
  • papryka zielona i czerwona
  • cebula, ew. kilka cebulek dymek (z bączkami)
  • 3 ząbki czosnku
  • 2cm imbiru
  • 1/2 szklanki orzeszków ziemnych, niesolonych
  • sos chilli – sambal albo harissa – lub kilka papryczek chilli (ilość wg uznania)
  • pieprz syczuański
  • do smażenia olej z orzechów arachidowych lub zwykły z odrobiną oleju sezamowego

Marynata do mięsa:

  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka wina ryżowego (ew. wytrawnej sherry lub octu ryżowego)
  • 2-3 szczypty soli
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka wody

Sos:

  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka ciemnego sosu sojowego
  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżka octu ryżowego (lub jabłkowego)
  • 1 łyżka bulionu lub wody

Wykonanie:

Mieszamy składniki marynaty, dodajemy mięso i odstawiamy do lodówki na min. 30 minut. Następnie mieszamy składniki sosu (warto skosztować czy jest wystarczająco słodko-kwaśny) i odstawiamy – przyda się na końcu. Paprykę kroimy w 1,5-2cm kostkę, cebulę w piórka, czosnek na cienkie plasterki, a imbir trzemy na tarce.

Na suchej patelni prażymy orzeszki na złoty kolor.

W woku rozgrzewamy olej, na bardzo gorący wrzucamy paprykę i pieprz, po chwili dodajemy kurczaka i smażymy intensywnie cały czas mieszając aż zrobi się lekko złoty. Dodajemy czosnek i imbir (od tego momentu możemy zmniejszyć ilość ciepła), po chwili dorzucamy paprykę, cebulę i orzeszki. Smażymy (cały czas intensywnie mieszając) ok. minutę, po czym zalewamy sosem i mieszamy do momentu aż zgęstnieje i pokryje wszystkie składniki. Na koniec posypujemy (opcjonalnie – jeśli mamy) szczypiorkiem lub bączkami z cebuli i podajemy z ryżem.

A oto dlaczego tego kurczaka nazwaliśmy „ognisty” (w hotelu włączył się alarm p.poż.):

Więcej zdjęć z lekcji gotowania znajdziecie na kasai.eu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Drób, Mięsa, Obiady, Orientalne, Wok i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Ognisty kurczak Gong Bao

  1. Gosia pisze:

    Ale macie tempo w dodawaniu postów.

    Kasiu a ta soczystośc i kruchość mięs to nie tylko wysoka temperatura i szybkie gotowanie ale przede wszystkim użycie mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej do marynowania miesa.
    Chińczycy to mistrzowie blefu kulinarnego.
    Ja ten trik stosuje nie tylko w potrawach Azjatyckich, ale i w tradycyjnych polskich bitkach czy brizolach. Gwarancja, ze nie bedziemy miec na talezu podeszw od buta. :))

    • Colheita pisze:

      W jaki sposób się przekłada ta mąka ziemniaczana na soczystość mięsa?

    • Marek pisze:

      Obstawiam, że blokuje pory mięsa i nie pozwala sokom na wypłynięcie… dzięki temu mięso nie staje się suchym wiórem. Na podobnej zasadzie działa obsmażanie na patelni sztuki mięsa przed pieczeniem jej w piekarniku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *